Wiesz, że Atlantyda istnieje? Zrób sobie wakacje na Sardynii!

Piliście kiedyś likier z mirtu? Próbowaliście sera, w którym pełzają larwy? Widzieliście wyspę, która wygląda jak odcisk stopy? Jeśli nie, to znaczy, że jeszcze nie spotkały was wakacje na Sardynii. To szczególne miejsce obdarzone jest wyjątkową magią i zaprasza z otwartymi ramionami wszystkich, którzy chcieliby skosztować długowieczności zapomnianej Atlantydy. To właśnie to miejsce uznawane jest za duchowego następcę i prawdopodobną inspirację do opisania tej legendarnej krainy. Wszystko przez Nuragijczyków, którzy budowali wieże tak wysokie, że dzisiaj możemy wręcz nie uwierzyć, iż się to im udało – nie mieli chyba bowiem tylu niewolników, co Egipcjanie, a jednak przenosili bloki skalne, z których wybudowali wieże. Zagadka ta długo będzie nierozwiązana, bo wakacje na Sardynii to jak zanurzenie się w kraj czarów i magii. To tam podczas karnawału wychodzą Mamuthones w czarnych maskach z narzuconymi na ramiona skórami. To tam pojawiają się Isohadores w białych maskach, ubrani w jasne barwy. Przybysza, który wcześniej ich nie widział, mogą oni nielicho nastraszyć. Wprowadzają jednak wyjątkowy nastrój.

Chcesz przywieźć sobie wyjątkowy prezent? Koniecznie kup sobie coś z prawdziwych korali. Tylko na Sardynii znajdziesz je w tak przecudnych barwach. Zarówno czerwone, jak i turkusowe, będą doskonałym uzupełnieniem każdej stylizacji. Zachwycisz wszystkich!

Jeśli już wakacje na Sardynii, to koniecznie trzeba spróbować ich kuchni. Mają pierożki z serem pecorino, ziemniakami i miętą. Troszeczkę mogą przypominać znane nam pierogi ruskie, aczkolwiek smak ziół jest tu zupełnie inny. Z sera pecorino robi się też absolutnie rewelacyjny deser, czyli sebadas. Smażony jest na głębokim tłuszczu i polany miodem. Palce lizać!

Wakacje na Sardynii to także plaże. Niesprawiedliwością byłoby nie wspomnieć o fenomenalnej Budelli Spiaggia Rosa, różowej plaży. Ale znajdziemy tam ponad dwieście innych. Są one skaliste, kamienne, piaszczyste, białe i żółte. Gdzie nie pójdziemy, tam znajdziemy nowe miejsce do kąpieli słonecznej. A woda, czysta i turkusowa, zaprasza do relaksującej ablucji. Będzie nam tego brakowało, gdy jesienią w Polsce wyjrzymy za okno i zobaczymy krople deszczu odbijające się od szyb. Sardyńczycy w tym czasie będą upajać się słońcem oraz wytrawnym winem, które robi się z gron pękających od soku i dojrzewających w promieniach naszej lokalnej gwiazdy.

Legendarna – jak sama Atlantyda – jest również długowieczność Sardyńczyków. Wszystko to zawdzięczają oni owemu serowi pecorino, świeżemu mleku koziemu, bobowi, czystemu powietrzu, owocom morza oraz oczywiście zdrowotnej lampce wina. Jeśli przejdziemy się po tej wyspie zrozumiemy też, dlaczego jej mieszkańcy są takiej dobrej kondycji fizycznej. Sardynia górami i skałami stoi, co jest wielką gratką dla wspinaczy. Spróbujmy do nich dołączyć – niczym nie ustępuje ona naszej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wybierzmy się też na trasę sześciuset schodów i przejdźmy je, aby w pełni poczuć ten cudowny, włoski wysiłek.

Brakuje nam jeszcze pięknych kolorów? Przejdźmy się na Costa Smaragdina, gdzie cumują jachty bogaczy. Zobaczymy, co to znaczy piękno natury. Woda, jak sama nazwa wskazuje, ma tam głęboki i przepiękny szmaragdowy kolor. Kusi też atrakcyjną plażą. To właśnie tam zjeżdżają się ważne persony z całego świata, by chociaż na chwilę poczuć cudowny powiew długowieczności.

Skoro już o morzu mowa… wakacje na Sardynii byłyby naprawdę puste, gdybyśmy nie wybrali się chociaż na krótki rejs łódką. Możemy wykupić sobie taką przyjemność za naprawdę niewielkie pieniądze. Możliwość opłynięcia tej cudownej wyspy jest czymś, co powinniśmy wpisać sobie na listę obowiązkowych aktywności w sardyńskiej rzeczywistości.

Sardynia przypomina troszeczkę Hiszpanię. Wszystko to zasługa katalońskich osadników, których kultura odcisnęła tutaj swój znak. Odwiedźmy Alghero, które nazywane jest małą Barceloną. Znajdziemy tam kuchnię, która żywo przypomina tą z Półwyspu Iberyjskiego, usłyszymy śpiewny dialekt tego romańskiego języka, zobaczymy flagę, która mocno przypomina hiszpańską.

Pamiętajmy też o tym, by odwiedzić Groty Neptuna. Legendarny władca mórz osadził tam słone jezioro Lamarmora. Widok jest niesamowity i długo nie zostanie przez nas zapomniany.

Wakacje na Sardynii oznaczają też wcale niedługą podróż samolotem. Tylko trzy godziny z Polski! O wiele krócej niż do Egiptu, warto zauważyć. A bilety nie są przesadnie drogie, hotele bywają naprawdę atrakcyjne, a czasem nie trzeba nawet kupować wyżywienia. Możemy stołować się sami, kosztując owoców morza, sera, chrupiącego chleba górali (przypominającego nieco macę lub wafle).

Jeśli jesteśmy naprawdę odważni, podejmijmy się wyzwania i spróbujmy casu marzu. To ser, w którym lęgną się larwy. Ohydne? Tylko z pozoru, chociaż lekarze mówią o tym, że zjadanie żywych robaków jest raczej średnim pomysłem. Mimo to, wakacje na Sardynii bez takiej przygody mogłyby wydawać się puste. Ostatecznie każda kuchnia ma jakąś wyglądającą na lekko obrzydliwą propozycję (kto spróbował szwedzkiego kiszonego śledzia, wie o czym mówię). Czemu i nie tutaj?

Jak szybko zdobyć klientów – pozycjonowanie stron

Chcesz, żeby twoja strona pojawiła się wysoko w wyszukiwaniach Google? Kto by nie chciał! Ludzie, którzy najczęściej poszukują jakichś usług lub produktów, najczęściej wybierają te pierwsze wyniki, ignorując dalsze (nie zawsze, oczywiście). Właśnie dlatego stosuje się pozycjonowanie stron – pozwala to na znalezienie się wysoko w rankingu. Jeśli chcemy mieć klientów na pęczki, powinniśmy z tego skorzystać. Z Google korzysta około dwadzieścia milionów internautów i to miesięcznie. To ogromna liczba, która będzie cały czas rosła, ponieważ w dzisiejszych czasach ludzie nie przeglądają już reklam i ofert w gazetach. W Internecie mają wszystko podane na tacy, nie muszą dzwonić i się dopytywać. Do tego dochodzą oceny i opinie. Zapewne ty również czasem korzystasz z tej wyszukiwarki w celu znalezienia czegoś do swojego domu lub firmy. Oczywiście, można zapłacić za to, by Google wyświetlał nas w bloku reklamowym, ale my zajmiemy się ruchem naturalnym. Pomyślmy: chcemy znaleźć najlepszego dostawcę węgla w okolicy. Wpisujemy „węgiel Łódź”. I już widzimy, kto mógłby nam go dostarczyć. Niektórzy jednak wolą wpisać „opał Łódź”. Pozycjonowanie stron pozwoli nas umieścić wysoko zarówno pod jednym, jak i drugim hasłem.

Pozycjonowanie stron pozwala też wygenerować ruch na stronach informacyjnych czy na blogach. Z tego powodu korzystają z niego także młodsi i starsi dziennikarze, dokładnie dopasowując frazy kluczowe i starając się jak najlepiej dopasować się do oczekiwań wyszukiwarki.

Znaleźć wykonawców, którzy wiedzą, jak dobrze wykonać pozycjonowanie stron nie jest wcale tak trudno. Zazwyczaj sami tak wypozycjonowali swoje oferty, że znajdują się na górze Google. Nie jest to jednak reguła, dopasowanie się do algorytmu nie stanowi aż tak wielkiej trudności, często stanowi formę przypadku. Pamiętajmy, że osoby pozycjonujące starają się wyeliminować konkurencję, dlatego wyszukiwanie często może się zmienić.

Co powinniśmy zrobić, zanim zamówimy pozycjonowanie stron? Powinniśmy zadbać o to, by te nasze wyglądały w miarę możliwości profesjonalnie. Kiedy klient kliknie na pierwsze wyniki, będzie chciał zobaczyć coś, co go skusi do wybrania właśnie naszej oferty. Jeśli przyoszczędzimy na oprawie, może uznać, że nie jesteśmy zbyt profesjonalni, że wygląda to zbyt podejrzanie i wybierze kogoś innego. Traktujmy to jak zaproszenie kogoś do domu – jeśli mamy piękne meble, wysprzątane pokoje, od razu przyjemniej będzie nas oglądać. Tak samo działa to zresztą w przypadku wielkich galerii – idziemy tam, gdzie najbardziej kuszą nas piękne wystawy i elegancki wystrój. Samo pozycjonowanie stron dużo nam pomoże, ale musimy też dać coś od siebie.

Co pozwoli nam dobrze wypozycjonować naszą stronę? Na to składa się wiele czynników. Oczywiście, nikt nie wie, jak dokładnie dopasować się w Google, ale znamy szereg stałych, które pozwalają mniej więcej określić jego upodobania do wyświetlania. Po pierwsze, nasza wyszukiwarka bardzo lubi, kiedy treści pojawiają się systematycznie i często. Strona, która od dawna stoi zaniedbana, nie będzie za wysoko na liście jej priorytetów. Zresztą, klientom też się to nie podoba – informacje z roku 2010 pojawiające się jako „aktualności” skłonią ich do myślenia, że firma być może już nie działa. Po drugie, teksty muszą być unikalne, nie mogą być plagiatami. Nie znaczy to jednak, że ma je napisać ktoś, kto się na tym fachu w ogóle nie wyznaje. Pewnego dnia na stronę wejdzie klient i będzie chciał uzyskać informację. Kiedy zobaczy, że tekst jest miernej jakości, może już nie wrócić. Po trzecie, pozycjonowanie stron opiera się o szybkość działania naszego portalu, dlatego nie można wybierać najtańszej serwerowni. Po czwarte – i prawie najważniejsze – istotne są słowa kluczowe. Jeśli chcemy sprzedać węgiel w Łodzi, musimy mieć teksty, które podpasowują się pod frazę „węgiel Łódź”. Napisanie czegoś podobnego nie stanowi jednak problemu dla zaawansowanego eksperta od SEO/SEM, dlatego nie zobaczymy sztucznego pompowania tekstu frazami dotyczącymi li i jedynie węgla oraz Łodzi. Dobrze jest również mieć wersję mobilną swojej strony – coraz więcej osób wyszukuje w Google za pomocą smartfona.

Ważna jest również popularność naszego portalu. W dobie social media trzeba mieć już fanpage’a na Facebooku, bez tego bowiem nie będziemy mieli stałego kontaktu z naszymi klientami. Można wybrać również inne platformy dzielenia się wieściami – Twittera, Instagrama, Google+. Pozycjonowanie stron ma się również dobrze wtedy, kiedy ktoś linkuje (czyli wkleja adres) naszą stronę. Im więcej takich zewnętrznych źródeł, tym większa szansa na to, że wyskoczymy na samej górze wyszukiwarki.

Czy można prowadzić biznes bez pozycjonowania strony? Oczywiście, aczkolwiek trzeba sobie zdawać sprawę, że technologia pędzi do przodu. Nawet bardzo tradycjonalistyczne organizacje, takie jak Kościół katolicki, pojawiają się w Internecie i publikują tam treści. Ludzie spędzają coraz więcej czasu przed ekranami monitorów, robią zakupy w sieci, czytają wiadomości, oglądają filmy. Trzeba więc iść z duchem czasu!